Krasiczyn

   

Informacje praktyczne

Zespół Zamkowo-Parkowy w Krasiczynie
37-741, Krasiczyn 179
hotel@krasiczyn.com.pl
+48 16 671 83 21
www.krasiczyn.com.pl 

Wskazówki dotyczące dojazdu

Obiekt położony w odległości 10 km od Przemyśla (dojazd z Przemyśla drogą krajową nr 28). GPS 49°46’32.0″N 22°38’58.0″E

Dostępność obiektu

Obiekt otwarty dla zwiedzających.

Godziny otwarcia

  • Park czynny od świtu do zmroku.
  • Zwiedzanie zamku w sezonie codziennie w godz. 9.00–16.00
  • Poza sezonem obowiązuje wcześniejsza rezerwacja.

Cena zwiedzania

  • Bilet normalny – 14 zł
  • Bilet ulgowy – 7 zł
  • Wejście na wieżę zegarową – bez przewodnika
  • Bilet normalny – 5 zł
  • Bilet ulgowy – 3 zł

Opis

Walory przyrodnicze i krajobrazowe ogrodu krasiczyńskiego nie potrzebują rekomendacji. Jego cechą charakterystyczną są rozległe partery wodne i duża liczba drzew obcego pochodzenia zgromadzonych na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. To, co czyni go miejscem szczególnym, to historia i genealogia rodu Sapiehów zawarta w drzewach rodowych, stanowiących niejako kronikę dwóch minionych wieków „domu sapieżyńskiego”.

Uznawany za jedną z najpiękniejszych budowli epoki renesansu na ziemiach polskich zamek w Krasiczynie, siedziba magnacka dwóch rodów historycznych: Krasickich herbu Rogala i Sapiehów herbu Lis, otoczony jest ogrodem krajobrazowym zaliczanym do najcenniejszych w kraju. Połączenie wybitnego dzieła architektury z najlepszymi osiągnięciami sztuki ogrodowej stworzyło niezwykłej urody, wspaniałą wielkopańską rezydencję, jakich mało w tej części Europy. Zamek, pomimo burzliwych kolei losu, które owocowały licznymi wojnami i częstymi pożarami, zachował do dziś sylwetkę, jaką nadano mu w XVII wieku. Początki budowli sięgają jednak połowy wieku XVI. Pierwszą drewnianą budowlę obronną obwarowaną narożnymi basztami, częstokołem i wałami ziemnymi oraz pełnowodną fosą, wybudował Jakub z Siecina herbu Rogala, przedstawiciel szlachty mazowieckiej, na gruntach wsi Śliwnica. Na posadowienie zamku wybrano miejsce na prawym brzegu Sanu, nieopodal przeprawy przez rzekę. Nazwano je Krasiczynem od nazwiska, które przyjął protoplasta rodu, właściciel wsi Krasice, będącej wianem żony Barbary z Orzechowskich. Dalsza rozbudowa zamku nastąpiła w czasach jego syna, Stanisława Krasickiego, dworzanina i sekretarza królów: Zygmunta Augusta, Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy, twórcy potęgi rodu. Pnąc się po szczeblach kariery, zapragnął siedziby na miarę swojej pozycji i aspiracji. W efekcie podjętej przebudowy powstał charakterystyczny dla epoki, murowany zamek bastejowy o czterech skrzydłach, z rozległym dziedzińcem wewnętrznym i okrągłymi basztami obronnymi w narożach. Budowla ta w następnym pokoleniu znów została rozbudowana i przekształcona we wspaniałą rezydencję magnacką należącą do Marcina Krasickiego, ulubieńca króla Zygmunta III Wazy, znakomicie wykształconego w kraju i za granicą miłośnika i mecenasa sztuki. Rozbudowę zamku przeprowadzono w latach 1598–1631 pod kierunkiem architekta włoskiego Galeazzo Appianiego, któremu przypisuje się także realizację innych fundacji Krasickiego – budowę kościoła Karmeliów Bosych i restaurację Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu. Zamek krasiczyński otrzymał kształt czworoboku o dwóch skrzydłach mieszkalnych i dwóch ścianach kurtynowych, z cylindrycznymi basztami w narożach oraz bramą wjazdową z mostem zwodzonym przerzuconym ponad pełnowodną fosą. Mury kurtynowe zwieńczyła wspaniała renesansowa attyka, dodając budowli powabu i lekkości. O jej unikatowym charakterze decydują wykonane techniką sgraffita bogate dekoracje ścienne o interesującym programie ikonograficznym, przedstawiające sceny figuralne, portrety w pełnej postaci, medaliony z podobiznami władców i cesarzy rzymskich oraz bogaty zestaw ornamentów geometrycznych i roślinnych. Każda z cylindrycznych baszt: Boska, Papieska, Królewska i Szlachecka (Rycerska) otrzymała inny hełm i wystrój architektoniczny nawiązujący do nazwy i pełnionej funkcji. Baszta Boska, mieszcząca kaplicę zamkową, jest jedną z najcenniejszych części budowli, porównywaną z kaplicą Zygmuntowską na Wawelu. O rozmachu i wyrafinowanym guście Krasickiego świadczą też bogato rzeźbione elementy architektoniczne: portale, loggie i arkady otaczające dziedziniec zamkowy. Wnętrza zamku urządzone były z nie mniejszym przepychem. O randze rezydencji i pozycji społecznej gospodarza świadczy pobyt w Krasiczynie aż czterech monarchów polskich: Zygmunta III Wazy, Jana Kazimierza, Władysława IV i Augusta II.

Po bezpotomnej śmierci Marcina Krasickiego, który w ziemi przemyskiej zasłynął jako znakomity gospodarz i stróż prawa, majątek przeszedł w ręce jego bratanka i dalszych spadkobierców, którzy nie wykazali tak znakomitych cech charakteru, nie dbali też należycie o tę piękną budowlę. Prowadząc niejednokrotnie hulaszczy tryb życia, szybko zadłużyli swoje dobra. Po Krasickich zamek przechodził z rąk jednych właścicieli do drugich, popadając w coraz większe zaniedbanie. W roku 1762 budowla została zniszczona przez wojska rosyjskie. Szczególnie dotkliwie ucierpiały wtedy wnętrza, których wystrój, pomimo późniejszej odbudowy, nie powrócił już nigdy do wcześniejszej świetności. Podupadający zamek krasiczyński w 1834 roku kupił Leon Sapieha, jeden z przywódców powstania listopadowego, któremu za udział w zrywie narodowym władze carskie skonfiskowały majątki położne w zaborze rosyjskim, wśród nich rodową siedzibę w Kodniu. Nowym gniazdem rodzinnym Sapiehów stał się odtąd położony w Galicji Krasiczyn. W 1852 roku na zamku wybuchł przypadkowo zaprószony wielki pożar. Zdarzenie miało miejsce w dniu przyjazdu do Krasiczyna pary nowożeńców – jedynego spadkobiercy Leona, Adama Sapiehy z żoną Jadwigą z Sanguszków. Spustoszenie i straty były nie do oszacowania. Gruntowną odbudowę siedziby nowy dziedzic podjął dopiero po kilku latach – w roku 1860. Prace trwały blisko pół wieku, do śmierci Adama Sapiehy w 1903 roku. Na ich sfinansowanie przeznaczono olbrzymi posag Jadwigi Sapieżyny. Niestety już dekadę później, podczas walk o Twierdzę Przemyśl, zamek ponownie uległ uszkodzeniu. W okresie międzywojennym Sapiehowie zatrudnili przy jego odbudowie wybitnego architekta i konserwatora zabytków Adolfa Szyszko-Bohusza, kierującego m.in. odbudową i renowacją zamku królewskiego na Wawelu. Także efekty tej odbudowy nie przetrwały długo. Od września 1939 roku do czerwca 1941 roku Krasiczyn był pod okupacją radziecką. Zamek został zajęty na szpital wojskowy i ponownie zdewastowany. Wnętrze kaplicy zostało całkowicie zniszczone, krypta grobowa Sapiehów w jej podziemiach splądrowana, a ciała sprofanowane. W latach 1944–1946 w murach zamku chroniła się ludność okolicznych miejscowości nękana przez bandy UPA. W roku 1950 rozpoczęto remont i konserwację tego cennego dzieła architektury. Prace postępowały jednak niezwykle wolno, nie tylko z powodu olbrzymich kosztów i rozmiarów przedsięwzięcia, ale zmieniających się często właścicieli i użytkowników obiektu. Pod koniec XX wieku udało się przywrócić go do świetności. Obecnie zamek służy celom komercyjnym. W ostatnich latach, po długich staraniach, rezydencja powróciła w ręce rodziny Sapiehów.

Rozległy ogród krajobrazowy otaczający zamek w obecnym swoim kształcie został rozplanowany przez rodzinę Sapiehów od połowy XIX wieku do lat 30. XX stulecia. W jego kompozycji zachowały się nasadzenia lipowe – dawne szpalery – relikty wcześniejszego założenia geometrycznego, powstałego jako ogrody zamkowe jednocześnie z przebudową warowni na renesansową rezydencję. Z okresu poprzedzającego lokację warowni pochodzą najstarsze okazy dębów – pozostałości dawnej naturalnej dąbrowy. Te okazy starodrzewu stanowią dominującą grupę drzew. Innym znaczącym elementem w kompozycji ogrodu jest staw zachodni pochodzący z wcześniejszego założenia. Podczas przebudowy ogrodu zyskał nieco bardziej urozmaicony, nieregularny kształt z cyplem i wyspą pośrodku. Niewątpliwie urody dodają mu porastające go grzybienie białe, popularnie nazywane liliami wodnymi. Na północ od zamku, na wprost wieży zegarowej i przecinającego go mostu, który zastąpił most zwodzony, zachował się drugi staw o bardzo regularnym kształcie i ocembrowanych brzegach. Dawne rozległe rozlewiska oraz fosy i wały wokół zamku zniwelowano w XIX wieku podczas przebudowy ogrodu. Oprócz rozległych parterów wodnych, cechą charakterystyczną założenia jest duża liczba drzew obcego pochodzenia zgromadzonych na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Gatunki obce sprowadzone do Krasiczyna to m.in.: korkowiec amurski, orzech czarny, orzesznik gorzki, platan klonolistny, tulipanowiec amerykański, daglezja zielona, sosna wejmutka, glediczia trójcierniowa, cypryśniki – błotny, Lawsona i groszkowy, żywotniki – olbrzymi, zachodni i japoński, miłorząb dwuklapowy, klon srebrzysty. Z gatunków krajowych, oprócz licznych lip i dębów, kolejną znaczną grupę stanowią drzewa szpilkowe. Wyróżnia to ogród krasiczyński spośród innych założeń w regionie. Drzewa szpilkowe skupione są głównie na obrzeżach, stanowiąc jego zwartą i zamkniętą granicę. To zagęszczenie powoduje, że osie widokowe otwarte są wyłącznie ku centrum ogrodu, eksponując zamek w różnych perspektywach.

Na szczególną uwagę zasługują tzw. drzewa rodowe Sapiehów sadzone z okazji narodzin potomków – lip upamiętniających córki i dębów upamiętniających synów. Zwyczaj ten wywodzi się z polskiej tradycji szlacheckiej i sięga czasów przedchrześcijańskich. Tradycję rodową zapoczątkował Leon Sapieha. W ten symboliczny sposób nie tylko upamiętniła ona członków rodziny, spośród których wielu nie dożyło starości, ale także połączyła szczególnymi więzami wszystkie pokolenia Sapiehów z ich gniazdem rodowym. Do dziś możemy podziwiać rozrzucone w ogrodzie lipy i dęby opatrzone imionami członków rodziny. Jest wśród nich także dąb metropolity krakowskiego, księcia kardynała Adama Stefana Sapiehy.

CIEKAWOSTKI

  • Bogactwo parku to zabytkowy drzewostan, ale także rośliny rzadkie i egzotyczne, jak np. miłorząb dwuklapowy (japoński). Według lokalnej tradycji trzykrotne przejście wokół wiekowego miłorzębu zapewnia spełnienie najskrytszych marzeń. Ciekawostkę stanowią też drzewa rodowe. Tradycją książąt Sapiehów było sadzenie drzew (dębów i lip) dla każdego nowo narodzonego członka rodu. W krasiczyńskim parku rośnie również dąb posadzony po narodzeniu kolejnego syna Adama Stefana Sapiehy (1867–1951) – kardynała, z rąk którego otrzymał święcenia kapłańskie Karol Wojtyła. Drzewa rodowe w krasiczyńskim parku oznakowane są kamiennymi tabliczkami z imieniem dziecka i datą urodzin.
  • W krasiczyńskim zamku bywali polscy królowie: Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz i August II Mocny.  Ponadto książę Adam Stanisław Sapieha gościł też na zamku Jana Matejkę, który malował tu plenery konne do „Bitwy pod Grunwaldem”. Na słynnym obrazie książę Witold ma twarz księcia Adama. W jednym z pomieszczeń zamkowych, w częściowo zachowanym pokoju myśliwskim, odkryto w szafie tajne przejście do korytarza, które umożliwiało opuszczenie zamku w sposób iście angielski.
  • W kawiarni o nazwie Renesansowa, nawiązującej do stylu architektonicznego zamku, podziwiać można fragmenty piekarskiego pieca chlebowego z XVII w. Nie bez znaczenia został też wmurowany w ścianę baszty papieskiej duży, okrągły kamień w kształcie chleba. Według Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego miał on oznaczać, że „chleb tej wielkości kosztował jeden grosz, wtenczas gdy zamek stawiano”.

 

Galeria zdjęć

Audiobook